Asset Publisher Asset Publisher

Palny początek wiosny w lasach lubelskiej dyrekcji

Choć od rozpoczęcia akcji bezpośredniej w ochronie przeciwpożarowej lasów RDLP w Lublinie nie minął jeszcze miesiąc, w naszych nadleśnictwach odnotowano w tym czasie już 37 pożarów. Aż 13 z nich miało miejsce w Nadleśnictwie Rozwadów i, jak się okazało, przyczyną zdecydowanej większości z nich były działania podpalaczy.

Pod koniec marca rozwadowscy leśnicy zidentyfikowali miejsca kilkunastu pożarów, w wyniku których spłonęło ok. 2,5 ha lasu, a poniesione straty oszacowano na 45 tysięcy złotych. Zastanowienie leśników wzbudził fakt, że poszczególne zarzewia ognia dzieliły niewielkie odległości i znajdowały się one praktycznie w obrębie jednego leśnictwa.

Zdecydowaliśmy się zgłosić sprawę na policję. Jednocześnie postanowiliśmy znacząco wzmocnić monitoring terenów leśnych rozszerzając patrole i zakładając w lesie dodatkowe kamery – relacjonuje inżynier nadzoru, Roman Dudziak, rzecznik prasowy nadleśnictwa.

Działania prowadzone przez pracowników Nadleśnictwa Rozwadów oraz ścisła współpraca z organami ścigania przyniosły oczekiwane efekty. Na podstawie materiału dowodowego skrupulatnie gromadzonego w tej sprawie przez funkcjonariuszy z KPP w Stalowej Woli, w minionym tygodniu zatrzymano dwóch mężczyzn – 25-letniego mieszkańca powiatu stalowowolskiego i 18-latka z powiatu janowskiego. Jak informuje nadkom. Piotr Wojtunik, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie im zarzutu z art. 163 kodeksu karnego, dotyczącego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób, albo mieniu wielkich rozmiarów. –Decyzją Sądu obaj mężczyźni zostali zatrzymani na okres 3 miesięcy. Za popełnione przestępstwo grozi im nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Więcej o sprawie w materiale TVP3 Rzeszów – tutaj, a także informacji zamieszczonej na portalu nowiny24.pl – link.

Przykład pożarów z Nadleśnictwa Rozwadów pokazuje wyraźnie, jak poważne konsekwencje mogą nieść nieodpowiedzialne działania człowieka. –Poza wymiernymi stratami finansowymi, pożary powodują ogromne szkody w środowisku, często nieodwracalne, niszcząc siedliska roślin i zwierząt oraz zaburzając funkcjonowanie całych ekosystemów. Niosą także realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi – wyjaśnia zastępca dyrektora RDLP w Lublinie ds. gospodarki leśnej, Mariusz Kiczyński.

Jednocześnie historia dobitnie pokazuje, że sprawcy takich czynów ponoszą surowe konsekwencje,  grożą im dotkliwe kary sięgające nawet 10 lat pozbawienia wolności. Skuteczna współpraca leśników i służb potwierdza również, że możliwości wykrywania tego typu przestępstw są coraz większe.

Na 37 pożarów, jakie lubelscy leśnicy zdążyli zarejestrować już na tym etapie roku, złożyło się nie tylko kilkanaście przypadków podpaleń w lasach nieopodal Stalowej Woli. Do tej listy należy również zaliczyć przeszło 20 pożarów, które wybuchły w innych nadleśnictwach RDLP w Lublinie i objęły swoim zasięgiem obszar nieco ponad 9 ha.

Tak duża liczba incydentów z ogniem w lesie u progu wiosny nie może dziwić. Leśnicy od wielu lat podkreślają, że właśnie w tym okresie, przy braku rozwiniętej soczystej roślinności, zeschniętych trawach zalegających na terenach śródleśnych i porywistym wietrze, nie trudno o szybkie rozprzestrzenienie się ognia, który często jest przenoszony na lasy z przylegających do nich łąk i nieużytków.

Ponawiamy apel o rozwagę i odpowiedzialność przy obchodzeniu się z ogniem w lesie. Pamiętajmy, że, niezależnie od pory roku, otwartego ognia na terenach leśnych możemy używać wyłącznie w wyznaczonych do tego celu i odpowiednio zabezpieczonych miejscach ogniskowych, a mając na względzie obowiązujące przepisy, rozniecając ogień należy zachować odległość co najmniej 100 metrów od ściany lasu – zaznacza starszy specjalista SL ds. ochrony przeciwpożarowej RDLP w Lublinie, Tomasz Przytocki. W przypadku zauważenia ognia lub dymu w lesie prosimy o natychmiastowe powiadomienie służb ratunkowych pod numerem 112.