AKTUALNOŚCI AKTUALNOŚCI

Wojenne pozostałości w lasach włodawskich

W trakcie prowadzenia prac leśnych na terenie Nadleśnictwa Włodawa odkryto niewybuchy pochodzące z czasów II wojny światowej.

O tym, że nasze lasy skrywają nadal wiele tajemnic sprzed lat przekonujemy się każdego roku. Tym razem na nietypowe znalezisko natrafił podleśniczy Leśnictwa Dobropol, Piotr Gawryluk wraz z pracownikami lokalnego zakładu usług leśnych.
Dwa pociski artyleryjskie kaliber 75 mm i 40 mm zostały znalezione podczas wykonywania trzebieży. W porozumieniu z podleśniczym błyskawicznie powiadomiliśmy Patrol Rozminowania nr 35 Pierwszej Warszawskiej Brygady Pancernej w Chełmie. Zabezpieczyliśmy teren do czasu ich przyjazdu – opisuje Włodzimierz Czeżyk, Komendant Straży Leśnej w Nadleśnictwie Włodawa.

Ze względów bezpieczeństwa saperzy nie rozbrajają wojennych pozostałości, ale zabierają je na poligon, aby tam poddać detonacji. Podobnie było w tym przypadku, a, mając na względzie bezpieczeństwo osób postronnych, cała akcja odbyła się wyłącznie przy udziale chełmskich żołnierzy.

Co ciekawe to już drugie w tym roku znalezisko z czasów drugiej wojny światowej, na jakie natrafiają pracownicy Nadleśnictwa Włodawa na obszarze tego samego leśnictwa. Pierwsze tegoroczne odkrycie wojennego pocisku w Leśnictwie Dobropol miało miejsce na początku maja. 
Właśnie w tym lesie prowadzono niegdyś działania zbrojne. Całkiem niedaleko znajdowały się niemieckie magazyny służące do przechowywania broni czy też materiałów wybuchowych, co może tłumaczyć znajdywanie tego typu pozostałości z dawnych lat  – dodaje komendant Czeżyk.

Leśnicy apelują, aby nie lekceważyć sytuacji, gdy podczas leśnych wędrówek zauważymy niebezpieczne przedmioty. Pod żadnym pozorem nie należy ich dotykać i przenosić, ponieważ w każdej chwili może dojść do wybuchu.
Stare wojenne pozostałości stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo. Możemy natknąć się na nie podczas przemierzania leśnych ostępów w poszukiwaniu grzybów, podczas spaceru czy też zbioru darów runa leśnego. Znalezienie takich pamiątek w jakichkolwiek okolicznościach powinno zakończyć się niezwłocznym powiadomieniem odpowiednich służb, które wyposażone w profesjonalny sprzęt, wiedzę i doświadczenie, mają wypracowany schemat właściwego postępowania w podobnych sytuacjach. Bądźmy odpowiedzialni – apeluje Tomasz Drzewicki, specjalista SL z Wydziału ds. Obronności i Ochrony Mienia oraz BHP RDLP w Lublinie.