AKTUALNOŚCI AKTUALNOŚCI

Śmieci w lasach – wstyd i obciach nas wszystkich

Nie tak dawno, strażnicy leśni z Nadleśnictwa Lubartów zdołali ustalić sprawcę, który wywiózł do lasu odpady pochodzące z warsztatu samochodowego.

Połączony patrol Straży Leśnej Nadleśnictwa Lubartów oraz Państwowej Straży Rybackiej w Lublinie natrafił na śmieci porzucone w samym sercu Lasów Kozłowieckich. Sprawcą okazał się właściciel jednego z warsztatów samochodowych. Mężczyzna próbował szukać usprawiedliwienia, ale nic nie tłumaczy jego karygodnego zachowania. –Sprawca przyznał się do winy i otrzymał od nas mandat karny w wysokości 1000 zł. Dodatkowo, nałożyliśmy na niego obowiązek uprzątnięcia pozostawionych śmieci, co też uczynił zaraz po naszej wizycie – opisuje Łukasz Pytka, komendant Posterunku Straży Leśnej w Nadleśnictwie Lubartów. Mężczyzna otrzymał lekcję kultury, ale przede wszystkim najadł się wstydu.

Kosztowna walka
Z pewnością nie był to pierwszy i ostatni przypadek zaśmiecania terenów leśnych w tym roku. Leśnicy w całej Polsce dwoją się i troją w trosce o to by nasze lasy były jak najczystsze, w uprzątaniu odpadów często pomaga im m.in. młodzież szkolna i zewnętrzne podmioty, którym leży na sercu stan środowiska naturalnego. Niestety, ich wytężone działania często można porównać do przysłowiowej walki z wiatrakami. Tylko w poprzednim roku wydatki związane ze sprzątaniem lasów jakie poniosły wszystkie nadleśnictwa RDLP w Lublinie wyniosły ponad 670 tys. złotych, a ilość zebranych odpadów przekroczyła 4 tys. metrów sześciennych. To jakby rozładować w jednym miejscu ponad 30 wypełnionych po brzegi wagonów kolejowych. Likwidacja nielegalnych wysypisk w lasach na terenie całego kraju kosztuje Lasy Państwowe rocznie około 20 milionów złotych. Koszty te z roku na rok rosną, ale ludzka bezmyślność i brak wyobraźni niweczy wszelkie wysiłki ponoszone w tym zakresie.

Wyrzucają wszystko co się da
Na mocy Art. 162. § 1 Kodeksu Wykroczeń każdy „kto w lasach zanieczyszcza glebę lub wodę albo wyrzuca do lasu kamienie, śmieci, złom, padlinę lub inne nieczystości, albo w inny sposób zaśmieca las, podlega karze grzywny albo karze nagany”. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że pozostawienie śmieci w lesie może skoczyć się dla nich naprawdę surową karą finansową. Na dzikich wysypiskach można znaleźć nie tylko butelki, puszki, kartony, torebki oraz resztki jedzenia. „Inwencja twórcza” zaśmiecających sięga do tego stopnia, że decydują się oni na pozostawienie w lesie sprzętów RTV i AGD, mebli, złomu, materiałów budowlanych i rozbiórkowych, przeterminowanych leków, chemikaliów czy szkodliwego dla środowiska azbestu. –Takie odpady doprowadzają często do skażenia środowiska, nierzadko stwarzając śmiertelne niebezpieczeństwo dla zwierząt, nie wspominając o tym, że wiele z nich rozkłada się od kilku do nawet kilku tysięcy lat. Koszty ich uprzątnięcia i utylizacji są bardzo duże, dlatego jeśli udaje się ustalić sprawcę wykroczenia, jest on zobowiązany do ich poniesienia  – wyjaśnia Jerzy Reja, główny specjalista SL ds. Straży Leśnej.